czwartek, 4 października 2012

ParaNorman


Udało mi się w końcu zobaczyć ParaNormnana :D powiem szczerze, że mi się podobał, chociaż miejscami się dłużył, miał całą mase mocnych momentów.

Obawiałam się tego o czym powiedział mój kolega oglądają trailer, że film lalkowy będzie zbyt prawdziwy, za bardzo będzie przypominał wyśmienitej jakości 3D. Na szczęście tak nie było :D Było całkiem sporo widać - zmieniająca się mimika twarzy, sztuczne włosy, które były stale w ruchu. Był bardzo płynny, a jednak nie stracił smaczków filmu lalkowego, nie jest idealny i chyba dlatego tak dobrze to wygląda.

Kilka fotosów z filmu:






Kilka fotosów z planu:




Miałam się rozpisać, ale narazie tego nie zrobię. Znajdę więcej fotosów z planu, to napisze więcej o tym jak ten film powstał, a póki co - zapraszam do kina, warto ;]

sobota, 29 września 2012

Obiecany film z warsztatów :]


Misha śpi więc mogę coś napisać :] Czwartkowy bankiet Dobrowianki przebiegł w spokojnej, ale bardzo miłej atmosferze. Prowadzący Marcin Prokop sypał żartami, odbyła się aukcja różnych ręcznie robionych przedmiotów, na rzecz fundacji Rak'n'roll. Jeżeli ktoś chce wesprzeć fundacje, to polecam kupno książki dołączonej do magazynu Viva, gdzie i o mnie możecie przeczytać kilka zdań.



Wracając do mojego ulubionego tematu, czyli animacji :D
Pragnę zaprezentować film z warsztatów z dzieciakami o którym pisałam już we wcześniejszych postach. Więcej możecie przeczytać w opisie filmu, jeżeli nie wiecie o co chodzi :] (klik na słowo FILM)


W kinach pojawił się film lalkowy o którym już pisałam i czekałam na niego. Niestety zły los sprawił, że się trochę pochorowałam i nie miałam przez to kiedy iść do kina. Mowa oczywiście o ParaNormanie, więcej o nim napisze gdy go zobacze ;] dla zainteresowanych napisze też kilka słów o tym jak powstał.

Sama chętnie wypróbowała bym program do animacji za pomocą którego powstała ParaNorman. Nawet jest to możliwe ponieważ mimo braku funduszy na zakup, można ściągnąć ze strony wersje 30dniowom, no ale do tego też potrzebny dobry aparat, a na to już fundusze potrzebne są... Zostaje mi czekać i zbierać ;] Dla tych co dobry aparat mają i chcą sami po animować polecam wypróbowanie programu Dragonframe, powiem na podsycenie apetytu, że Frankenweenie Burtona też w nim powstał ;]

poniedziałek, 24 września 2012

The Maker


Przez kilka ostatnich tygodni zajęta byłam tym małym chuliganem ;) na imię ma Misha.



Jednak zawsze znajdzie się chwila na fajny film wyszperany i podesłany przez znajomego.
Oczywiście moja ukochana metoda animacji ;] Piękne dla oka i ucha, a i scenariusz jakiś jest, nie za częste połączenie, dlatego tym bardziej warto zobaczyć.



Co z nowości? W czwartek bankiet Dobrowianki z okazji wydania książki o kobiecych pasjach w której i ja mam coś do powiedzenia, nie mogę doczekać się efektu końcowego :]

W sobote natomiast odbyła się premiera filmu z warsztatów w których miałam zaszczyt uczestniczyć, muszę wprowadzić drobną poprawkę w dźwięku nim zamieszcze film.

A tym czasem mały przedsmak, zabawa animacją w przerwie między jednymi dzieciakami, a drugimi ;] Animatorzy, też muszą mieć odrobinę rozrywki :D


Pozdrawiam gorąco :)

piątek, 24 sierpnia 2012

Powołania, a bycie "młotkiem"/ non animation post


Długo mnie tu nie było, przyznaje. W czasie mojej nieobecności narodziło się kilka projektów którymi się zajęłam. Na razie nie mogę o nich mówić, ale gdy tylko będę mogła, to na pewno się pochwale :]

Przykro mi, że musiałam porzucić na pewien czas to co uwielbiam, ale powoli układam sobie plany abym mogła połączyć przyjemne z pożytecznym.
Czasem w życiu jest tak, że nie robimy tego co bardzo byśmy chcieli, ale czasem jest też tak, że jesteśmy bardzo blisko, ale jakoś nie odczuwamy satysfakcji. Dobrze jest mieć cel w życiu, ale należy być otwartym na wiele możliwości.

To tak jak gdyby bardzo chcieć zjeść ciastko i gdy się już to konkretne ciastko je, to wtedy ma się wrażenie, że mimo, iż jest bardzo dobre, to nie do końca o taki smak Ci chodziło. I co wtedy?
Zastanawiałam się nad tym przez pewien czas i wnioski są takie, że aby zjeść ciastko idealne, trzeba je zrobić własnoręcznie, ale kiedy chcesz poznać sekret danego ciastka, zatrudniasz się w piekarni i pieczesz to co Ci każą, nie ma tu miejsca na inwencje twórczą, używasz czyjegoś przepisu. To nie jest złe, ale na pewno na krótką metę, nie możemy stanąć w miejscu, bo inaczej to co się kochało zacznie nas męczyć.

Reasumując – jeżeli bardzo czegoś pragniesz, dąż do tego własnymi drogami, a nie takimi wyznaczonymi przez innych, które wydają się mieć sens, bo tak naprawdę mają, ale nie dla Ciebie.
Nie zgadzaj się na to by być „młotkiem” którego ktoś inny używa i wbija swoje własne gwoździe, na swoje własne potrzeby. Twoja droga może być przez to trudniejsza, ale na pewno bardziej satysfakcjonująca. Bycie „młotkiem” daje Ci też pewien rodzaj doświadczenia, ale tak jak wspomniałam wcześniej – jedynie na krótką metę można się na to godzić.

Czyń to do czego masz powołanie, możesz być bardzo blisko tego czego tak naprawdę chcesz i nie zdawać sobie z tego sprawy. Może Twoim marzeniem jest cukiernia, ale może nie bycie w niej sprzedawcą, ale piekarzem... A może uwielbiasz piec ciastka i możesz to robić na własną rękę, wysyłasz swoje wypieki na konkursy, częstujesz nimi bliskich, a utrzymujesz się jako księgowy w cukierni i jesteś szczęśliwy bo robisz to lubisz. Nie musisz się fiksować na jednej rzeczy, bo może się okazać, że masz talent też do innych spraw– rozważ wszystkie możliwości, jest ich naprawdę wiele.

Aby było jasne, nie uważam, że należy porzucać swoje marzenia, uważam, że należy mądrze do nich dążyć, nie na szybko i nie za wszelką cenę. Nie ma rzezy niemożliwych, są tylko takie których nie umiemy zrobić. Tworząc własne wypieki, będąc księgowym w cukierni, może w końcu otworzymy własną cukiernie i stworzymy to nasze ciastko idealne? Będziemy mieli pojęcie, jak funkcjonuje cukiernia, co się sprzedaje, co nie. Będziemy wiedzieć jak wygląda ten świat i może dopiero wtedy okaże się czego tak naprawdę pragniemy, może okaże się, że uwielbiasz stan w którym jesteś, a może zapragniesz jednak własnego biznesu? Wszelkie drogi będą otwarte.

Bądź tym kim Ty chcesz być, ale pamiętaj, że możesz nie do końca mieć racje. Może spełnisz się będąc blisko, ale odrobinę odbiegając od wcześniejszych założeń, czas pokaże.

A masło jest maślane :]

piątek, 20 lipca 2012

ParaNorman


Będąc w temacie robienia lalek do animacji – bardzo szybki tutorial ;)
Tak oto powstał ParaNorman, który już niebawem pojawi się w kinach.

Znalazł i podał dalej Krzyś :D


piątek, 13 lipca 2012

Gustaw c.d.


Ktoś pamięta jeszcze Gustawa? Czas o nim przypomnieć :) nabrał ciała, ubrał się, no to się trzeba zaprezentować.

Zaczęliśmy od szkieletu, a następnie była głowa...




Naszyliśmy gąbkę na korpus i ramiona, a potem zaszyliśmy to białym materiałem.



Powstały buty, aby mógł stać i różowa gąbka naszyta na nogi.



Trochę ubrań...




Dłonie ;]



Jeszcze kubrak, kapelusz, laska... no i sesja zdjęciowa :D   



Jack też chce pomóc ;]






odpoczynek :D



Pozdrawiamy was razem z Gustawem ;*

sobota, 7 lipca 2012

Warsztaty


Cześć kochani, wracam po chwilowej nieobecności :] Wczoraj zakończyły się V Warsztaty historyczno-artystyczne (Mity starożytnych hutników) w Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego w Pruszkowie, trwały 5dni. Miałam zaszczyt uczestniczenia w warsztatach w roli animatora, uczyliśmy dzieciaki animacji, chociaż tak na serio to nie wiem kto kogo uczył, ich kreatywność była niesamowita ;]

Nasz prowizoryczno-profesjonalny stół do animacji ;)



Technika animacji Stop motion wymaga ciemnego pomieszczenia i sztucznego równego światła, my za to mieliśmy maaase słońca i dużo komarów, a jednak daliśmy rade, mimo sprzętu który bez wyraźnego powodu odmawiał posłuszeństwa i to codziennie. Z tymi dzieciakami chyba nie ma rzeczy niemożliwych :D

Ale ja z animatorów nie byłam tam sama, był jeszcze Krzyś i widoczny na zdjęciu Mario 

(foto by Kamila Brodowska)


O to kilka kadrów z naszego filmu ;]





Trailer


Dziękujemy Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego i zaczynamy montować film!